"Z punktu widzenia drogi mlecznej
Wszyscy jesteśmy ze wsi..."
"... a i tak człowiek człowiekowi wilkiem..."
Czy ludziom brakuje empatii? Aż tak bardzo zgnuśnieliśmy, że nie potrafimy się nawet uśmiechnąć do obcego nam człowieka?
Mam wrażenie, że często widzę zdziwienie na twarzach ekspedientek/ów w sklepach kiedy odchodząc od kasy szczerze życzę im miłego dnia patrząc w oczy z uśmiechem na twarzy. To zdziwienie może być związane z tym, że w naszym zabieganym społeczeństwie zapominamy o tym, że żyjemy na tej planecie z ludźmi takimi jak my sami i możemy na siebie wzajemnie wpływać. Zwykłym uśmiechem.
Zatrzymując się na chwilę w codziennym życiu.
Na początek na kilka sekund.
Trafiłem ostatnio na taki artykuł: "Pani ze stołówki mnie lubi, bo nie okazuje jej pogardy"
Do przeczytania i zastanowienia się dokąd tak pędzimy...
Zwykły szczery uśmiech. Dlaczego by nie spróbować?